Historia w sercu Warszawy

Nasza historia

Należący do najstarszych w stolicy, Hotel Polonia Palace zainaugurował działalność 14 lipca 1913 r. 1100 tys. rubli zainwestował w obiekt –  a potem zarządzał nim do 1939 r. – Konstanty hr. Przeździecki. Jego rodzina kierowała już wcześniej Hotelem Europejskim, zbudowanym przez dziada Aleksandra. Nazwa nie została wybrana przez przypadek – Polska była jeszcze wtedy pod zaborami, więc tak silny akcent patriotyczny w sercu stolicy Kraju Nadwiślańskiego bez wątpienia pełnił rolę „ku pokrzepieniu serc”.

Więcej

Projekt hotelu wyszedł z pracowni dwóch młodych architektów: Józefa Holewińskiego i Juliusza Nagórskiego. Po wiedeńskim, neorenesansowym Bristolu był to pierwszy budynek w Warszawie niemal „żywcem” przeniesiony z Paryża, począwszy od charakterystycznego, mansardowego dachu po ludwikowskie meble we francuskiej restauracji, którą obsługiwali kelnerzy znad Sekwany. Poza tym ten „hotel luksusowy” oferował gościom takie nowości, jak ciepła i zimna woda oraz telefon we wszystkich 160 pokojach – choć tylko sześć apartamentów miało łazienki. Poza tym novum stanowiły: centralne ogrzewanie obejmujące też garaże (zamykane boksy na samochody), biurka z maszynami do pisania, ogniotrwały sejf  i serwis auto-omnibusowy dowożący gości na wszystkie dworce. Na gości czekały ponadto: „kawiarnia z salonem damskim, fryzjerskie salony dla pań i panów,  perfumerja z najmodniejszymi specyfikami, skład win wyborowych z piwnic własnych hotelów Europejskiego i Polonia, pralnia pośpieszna bez użycia chlorku” z nowoczesnym wyposażeniem sprowadzonym z zagranicy. W 1924 roku dobudowano, kosztem garaży nową salę dancingową – powiększoną jeszcze na rok przed wojną, a jej kierownikiem artystycznym został znany i wielokrotnie nagradzany tancerz wiedeński Rolf Roy. Jednak  najelegantszym pomieszczeniem pozostała, istniejąca od początku, sala balowa zdobiona marmurowymi kominkami. W niej właśnie odbywały się rauty i przyjęcia dla najznamienitszych gości. Mieli do Polonii najbliżej, gdyż Dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej znajdował się dosłownie naprzeciwko. I to na nim witano z honorami w 1929 r. najbardziej egzotycznego bodaj gościa hotelu, króla Afganistanu Amanullacha Chana, którego II Rzeczpospolita uhonorowała orderem Orła Białego. Cztery lata wcześniej odbył się w Polonii bal autorów dramatycznych z udziałem Jana Lechonia, Stefana Żeromskiego, Ludwika Solskiego, Kornela Makuszyńskiego, Marii Pawlikowskiej, Józefa Węgrzyna i Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Autor „Flirtu z Melpomeną” i „Piekła kobiet” tu właśnie świętował swój jubileusz, zorganizowany przez PEN-Club. Elitarne bankiety zaszczycał koncertami sam mistrz Jan Kiepura. Od debiutu hotelu aż do wybuchu II wojny światowej działał w nim Polski Klub Artystyczny organizujący wiele prestiżowych imprez, zaś od 1931 r. Niższa Szkoła Hotelarska, założona przez Naczelną Organizację Polskiego Przemysłu Hotelarskiego – też zresztą z siedzibą w Polonii. Była ona  ulubionym miejscem spotkań czy noclegów dyplomacji i ziemiaństwa, świętującego tu hucznie karnawał zimowy i „zielony”.

W czasie wojny stacjonowali w Polonii niemieccy oficerowie, zaś w Powstaniu Warszawskim hotel pełnił rolę szpitala i bazy zaopatrzeniowej dla powstańców i ludności walczącej stolicy, która korzystała z jego dobrze zaopatrzonych magazynów żywności.

Nie spalili go faszyści, ani nie splądrowała Armia Czerwona,  bo wierny personel, wywieziony wcześniej do obozu przejściowego w Pruszkowie, wrócił z narażeniem życia do stolicy i zamknął hotel na cztery spusty. Ponieważ ocalał jako jedyny w stolicy, to właśnie w nim we wrześniu 1945 r. zatrzymał się generał Dwight Eisenhower, witany przez tysiące rozentuzjazmowanych warszawiaków. Z tego samego powodu przez pierwsze lata powojenne rezydowały w Polonii  ambasady i konsulaty obcych państw oraz korespondenci zagraniczni. Od 1953 r. natomiast hotel „żywił demoludy”, obsługując obowiązkowo bankiety dla dyplomacji bloku wschodniego zarówno „u siebie” jak i innych lokalach stolicy – np. przyjęcie na cześć pierwszego premiera Chińskiej Republiki Ludowej, Zhou Enlaia na 800 osób w Teatrze Wielkim. Na stoły wjeżdżały prawdziwe dzieła sztuki kulinarnej – żywe obrazy z pasztetów i wędlin, tworzących zaprzęg z karetą i szóstką koni oraz  płonące lody w kształcie łodzi z bateryjką i lampką w środku. Ich autorami byli jeszcze przedwojenni pracownicy Bristolu. Prawdziwy rarytas stanowiły kanapki z szynką w wyszukanym opakowaniu, jakie w „okienku” tutejszej kawiarni mógł nabyć Kowalski. Małą rewolucję zgotował w hotelowym życiu V Międzynarodowy Konkurs Chopinowski. Na potrzeby mieszkających w nim uczestników całe VI piętro opróżniono z mebli, wstawiając tam kilkanaście fortepianów. Ćwiczył na nich polonezy i mazurki 23-letni zwycięzca konkursu, przystojny Adam Harasiewicz, do którego wzdychały wszystkie warszawianki. Dziesięć lat później dobudowano do Polonii nową bryłę Hotelu Metropol, łącząc oba obiekty w jeden organizm.

Skucie oryginalnych sztukaterii, zastąpienie marmurów lastriko i inne „nowoczesności” wraz z całkowitą modernizacją Sali ludwikowskiej – to tylko część, na szczęście nie zrealizowanych pomysłów na kapitalny, powojenny remont Polonii. Choć zaplanowany za Gomułki, z powodów finansowych odbył się już w czasach Gierka, kiedy architektura już nie była tak zależna od dyktatu partii. Udało się więc ocalić jego przedwojenny charakter. W odnowionych salach urządzano kongresy techników, hutników, związków zawodowych, targi książki, a księga gości pęczniała od wpisów piłkarzy reprezentacji narodowej ze Zbigniewem Bońkiem, Grzegorzem Lato i Janem Tomaszewskim na czele oraz artystów z najpopularniejszych zespołów „Skaldowie”, „Czerwone Gitary” czy poznańskich Słowików. Tu świętowano otwarcie pierwszej firmy polonijnej w Warszawie, walcząc jednocześnie skutecznie z kłopotami z zaopatrzeniem, jakie fundował Polakom „najlepszy na świecie ustrój”. Na przykład w 1981 r. „gastronomia hotelowa pozbawiona przydziałów masy mięsnej” uzupełniła „brak zakupem dziczyzny”. Od 1974 r. hotel, wraz z sąsiednim Metropolem, znalazł się pod zarządem powołanego przez prezydenta miasta Warszawskiego Przedsiębiorstwa Turystycznego „Syrena” . Nazwa spółki zarządzającej dziś zarówno hotelem Polonia, jak Metropol i MDM, Hotele Warszawskie Syrena nawiązuje do tamtej tradycji. A także do najlepszych wzorców przedwojennych, oferując, po ostatnich remontach – generalnym w 2004 r. i częściowym w 2010 r. – odrestaurowane i jednocześnie funkcjonalne dzięki wprowadzonym nowoczesnym rozwiązaniom, wnętrza. W roku 2013 hotel obchodził hucznie stulecie istnienia.

Znamienici goście: Tadeusz Boy-Żeleński, Maria Pawlikowska, Julian Tuwim, Jan Lechoń, Mieczysława Ćwiklińska, Kazimierz Junosza-Stępowski, Kornel Makuszyński, Wincenty Rapacki, Magdalena Samozwaniec, Ludwik Solski, Leon Schiller, Józef Węgrzyn, Stefan Żeromski, Amanullah Chan, Dwight Eisenhower, Charles de Gaulle, Adam Harasiewicz, Zhou Enlai, Zbigniew Boniek, Grzegorz Lato, Jan Tomaszewski, Zbigniew Wodecki, Roman Polański, Lech Wałąsa, Edyta Górniak, Sonia Bohosiewicz,  Marta Żmuda-Trzebiatowska, Piotr Adamczyk, Luc Besson, Andrew Lloyd Webber, Andre Tanneberger (ATB), Alan Wilder (ex-Depeche Mode), Dieter Meier (Yeloo), Drupi, Christopher von Deylen (Schiller), Hot Chocolate, Paul Kendall (ex-Fad Gadget), Leszek Możdżer, Love Amongst Ruin, The Rubettes, Saragossa Band, September, Sisters Of Mercy, Jimmy Somerville, Bonnie Tyler, Tori Amos, Uriah Heep, Westlife, Kelly Holmes, Martyna Wojciechowska, Skunk Anansie, Patrick Louis Vuitton, Agnieszka Chylińska, Tatiana Okupnik, Izabela Łapińska, Dawid Woliński.

Zamknij